30.12.2012

Moje Święta są zawsze magiczne :)...




(...) O 11:10 w pewnym szpitalu w dużym mieście w dniu swoich 29 urodzin i imienin, 24 grudnia 2008 roku zobaczyłam buziunie mojego kochanego Synka. Zakochałam się bez pamięci (o ile można bardziej niż w ciąży) i kocham do dziś dnia i nie wyobrażam sobie już życia bez mojego dziś już 4 letniego Synka, który całym sobą napełnia nas wszystkich dumą i radością z odkrywania kolejnych wspólnych chwil(..) 

Ten świąteczny czas zawsze natchnie mnie wspomnieniami tamtych cudownych momentów. Pamiętam każdy  detal tego magicznego czasu, Narodzin mojego Wigilijnego CUDU - Jasia i mnie jako odpowiedzialnej mamy takiej już naprawdę..Od 4 lat moje święta są magiczne.. wspólnie z  Jasiem odkrywamy je wciąż na nowo. Synuś staje się coraz bardziej świadomy "całego świątecznego zamieszania".. cieszy się z każdej najmniejszej chwili świątecznego rozgardiaszu.. Kiedy w końcu zagościła w naszym domu zielona pani z igiełkami to nie mógł oczu od niej oderwać, głaskał, całował po gałązkach i mówił, że kocha...czym  rozbawił nas i rozczulił. Nie mógł doczekać się ubierania choinki w bombki, zabawki, cukierki. Nie mógł doczekać się Mikołaja ... A już w ogóle był pod wieelkim wrażeniem kiedy zagościły pod nią prezenty. Muszę przyznać, że Mikołaj w tym roku był bardzo bardzo bogaty i bardzo poszalał  czym mało mnie o palpitacje serca nie doprowadził.
Bo w końcu ileż można, dziecko totalnie mi zgłupiało.. zwłaszcza, że Mikołaj u teściów ma zwyczaj pakowania pod choinką wszystkich podarków, tych na urodziny także z czym walczę by dostawał je osobno.. Bo Jaśko z tego podekscytowania nie mógł zasnąć i mieliśmy z Małżonem do tyłu noc.. a potem dopadło nas choróbsko więc sami rozumiecie.
W pierwszy dzień świąt było też szaleństwo bo przyszli Znajomi z córcią  . Więc Jaśko miał kolejne wrażenia zwłaszcza, że uwielbia swą koleżankę.
Rozmawialiśmy ostatnio już poświątecznie z owymi Znajomkami i kiedy Tosia usłyszała "Jasiu" od razu chciała od swej mamy telefon i oto co usłyszał mój synek:
Asiu? ( czyli Jasiu)  mua mua mua..( buziaczki dostał)  żeśmy się setnie ubawiły z tej super sympatii naszych dzieci. To jest wręcz nieprawdopodobne żeby takie małe bajtle tak się lubiły (Tosia ma dwa latka).Mało tego kiedy Tosia dostała czekoladowego lizaka  ( od naszego Mikołaja) spytała a Jasiu?. no szok :).

Drugi dzień spędziliśmy z moją rodzinką i znów Jaśkowy szalał z moim bratem ciotecznym a On  jest w tym Mistrzem ( przez wielgachne M) nie wiedziałam, który z nich ma lat 4 a który 40 więcej :))) .I ja se mogę Oni i tak robią swoje ;).
Ja jak zwykle nie zdołałam nawet posmakować magii moich świąt tak tylko dla siebie ;) ale może w przyszłym roku;)...ważne, że Jasiu był szczęśliwy.




8 komentarzy:

  1. Taki prezent wigilijny to naprawdę cud:-] Niech ta magia Świąt nigdy Was nie opuszcza, a Jasiek niech rośnie zdrowo i szczęśliwie.
    Wszystkiego dobrego dla Was w Nowym Roku!
    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo!:) dla Was także wszystkiego naj.. w tym magicznym 2013:) Ściskam również:)!

      Usuń
  2. najpiękniejsze święta to te pełne radości! i Wasze takie były! oby każdy dzień Nowego Roku także przynosi Wam uśmiech,wzajemną miłość i spełnienie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana i wszystkiego naj.. dla Was! Aby każdy dzień Nowego Roku niósł nadzieję i spełnienie i zawsze był wyjątkowy :*****

      Usuń
  3. Witam w Nowym Roku Kochana =*
    Wasze Święta są podwójnie magiczne =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię również Kochana Free:*** o tak tą magię czuć już od początku grudnia :))

      Usuń
  4. cudne te Twoje święta!:) cudownie że są jeszcze takie rodziny jak twoja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) otóż to;) nie ma to jak zrobić sobie TAKI Prezent;)

      Usuń