Po tygodniu i kilku dniach spędzonym z Synkiem ( i z miesiącami kiedy dojeżdżaliśmy na badania i leczenie) w szpitalu na leczeniu oczu otrzymaliśmy najpiękniejszy Gwiazdkowy prezent JEST DUUZO LEPIEJ wszystkie wyrzeczenia trudy i oglądanie białych fartuchów ( na które teraz mam ostrą reakcję alergiczną, mimo, że jeszcze tak niedawno sama w nim biegałam) przyniosły rezultaty.
Poza tym Maleńka rośnie, ale jest naprawdę maleńka i zobaczymy co przyniesie usg kolejne bo wiek ciąży nie odpowiada jej wzrostowi.. prawdopodobnie wpływ ma na to moja choroba, która pokierała to co kobiety "uwielbiają" kazdego miesiąca :P. i na razie jest jak to Małżon mówi "No Name" .
Uciekam Kochani bo jeszcze pracy przede mną...a w 8\9 miesiącu to nie takie proste ;-) buziaki :-)
Zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia,
niech będą one czasem zadumy ale i wytchnienia od codzienności
pełne radości ze spotkania z bliskimi.. dużo zdrówka wszelkiej pomyślności i radości:-)

to jeszcze troszkę .. ? : )
OdpowiedzUsuńano jeszcze żyjemy na bombie ;-) a w zasadzie z bombka;-) jutro może będę wiedziała coś więcej po wizycie u lekarza :-)
OdpowiedzUsuń