Dobrnęliśmy do końca z leczeniem ząbków wszystkie mamy piękne i zdrowe :-D duma mnie rozpiera i jestem taka szczęśliwa, że Synek przede wszystkim ma to już z głowy.
Następna wizyta we wrześniu - kontrolnie- i mam nadzieję, że do tego czasu ani nigdy potem nic tam się nie utworzy w tych zębiskach. Doktor ochy i achy prawiła, że ząbki takie są piekne mam nadzieje, ze nie zapeszy;).
A dla wszystkich, którzy z nami dzielili te przeprawę zębową mój Synuś z najważniejszym prezentem wielkanocnym :
:
Poza tym Synek coraz więcej mówi, zaczyna łączyć wyrazy (nareszcie!) i mam nadzieję, że czytanie bajek od malusieńkiego nie poszło w las tylko jakoś Go odblokuje. I wreszcie mówi jak ma na imię bo z tym tez był problem. A uparciuch z Niego taki , Indywidualista.. wychodzi z założenia , że jak będzie chciał to to zrobi ale może jeszcze nie w tej chwili.
Teraz też wiem co przeżywają mamy, których dzieci chcą non stop oglądać teletubisie. My co prawda ominęliśmy ten etap bo mój Syn widząc dwóch teletubisów spojrzał jak na idiotów. No cóż.. ale za to Synek wiecznie na okrągło chce oglądać Strażaka Sama i tylko mówi ijo ijo i mama dań cham - cham znaczy Sam. Stąd też wielkanocny prezent wóz strażacki.Obłęd był jak kiedyś na ulicy powiedział dość głośno: mama nie.. ja cham..:) ludzie przechodzący obok mieli setny ubaw.
E to fajnie, że przeprawa z ząbkami skończona. Pewnie nie było to miłe dla Małego, ale Ty będziesz spokojniejsza. :)
OdpowiedzUsuńNo nie było to miłe masz rację ale trzeba było to zrobić. Żal mi Go jednak bo gdyby nie moja choroba w ciąży nie byłoby tego cierpienia a On od samego początku wiele w swoim krótkim życiu przeszedł i dlatego tak serducho pęka na samą myśl. Ale teraz jest już dobrze i wszystkie ząbki są zdrowe :)))
Usuń:) pozdrowienia
W takim razie gratulacje dla Was obojga:-) Wóz jak najbardziej należał się takiemu dzielnemu pacjentowi:-)
OdpowiedzUsuńDzięki dzięki :)) serce rosło patrząc jak Mu się oczy zaświeciły na to auto:))
OdpowiedzUsuńWitaj, dziękuję za komentarz u mnie na blogu i przestrogę. Dokładnie oto chodziło tylko ta nazwa wyleciała mi z głowy.
OdpowiedzUsuńPokieruję się gdzie indziej do stomatologa w takim razie. Bo jednak chcę by Piotruś przestał już cierpieć.
Cieszy mnie fakt że u Ciebie problem z ząbkami zakończony szczęśliwie.Pozdrawiam ciepło.
Brawa za sukcesy w leczeniu :) Ząbki wyleczone i od razu chce się mówić pełnymi zdaniami ;)
OdpowiedzUsuńPiosenka w naszym domku też rozbrzmiewa!
Pozdrawiam -kajtusiowa mama
Twój synuś wygląda bardzo dojrzale Kochana.
OdpowiedzUsuńBardzo dzielni oboje Jesteście, domyślam się, że była to nie lada przeprawa. Sama miałam odwieczny problem z zębami i wiem jak to "smakuje".
Wierzę, że Wasze zmagania zaowocują na przyszłość.
Buziaki dla Was =*