No i jesteśmyjuż od kilku dni .. niechętnie ale powróciłam do codzienności i szarości...prania, sprzątania,gotowania problemów i wymyślania ( to przede wszystkim!) posiłków... .
Było fantastycznie:) Mąż zarezerwował nam pokój w małym w zasadzie "domowym" pensjonacie, było spokojnie bez żadnych wyskoków innych współlokatorów. W internecie napisane było, że pensjonat jest niedaleko od morza- co za reklama!:) . Aby dojść do tak wytęsknionego morskiego brzegu trzeba było nieźle się nadrałować; przyznam, że któregoś dnia pojechaliśmy samochodem.
Głównym celem naszej podróży był OCEAN PARK we Władysławowie. Ogromny kawał terenu z okazami ( oczywiście sztucznymi :)))) morskimi i oceanicznymi naturalnych rozmiarów. Jaśkowi najbardziej podobały się foki i pingwiny. Ale i tak najfajniejszy był ogromny plac zabaw ze wszystkimi atrakcjami jakie pragnie dusza małego człowieczka:) dmuchanymi zjeżdżalniami, statkiem na który można się wspiąć, ścianką wspinaczkową...basenem z piłeczkami:). Jasiek kiedy zobaczył to wszystko chciał się wspinać na skarpę okalającą owy przybytek dziecięcej rozkoszy by iść nieco na skróty.
Nawewt nie przypuszczałam, że Synek jest tak niesamowicie sprytny, zwinny i niezniszczalny..nie dość, że praktycznie nie było nas dniami w pensjonacie to jeszcze wczesnymi wieczorami organizował sobie kolegów i koleżanki i grał z nimi w piłkę. Chyba z tego Jaśka będzie drugi Ronaldo albo Błaszczykowski.Oni mieli dość a Jasiek ich zaczepiał .
A w ogóle to mały prawdziwy podróżnik, drogę zniósł wspaniale, oglądał widoki za oknem i strasznie się denerwował na wszechobecne korki. Ja byłam tam pierwszy raz, Mąż miał wszystko obcykane;) gdyż "dzieścia" lat temu byli tam z moim szwagrem na kolonii.I wiecie co? nic się tam nie zmieniło- oprócz cen ;) nawet gofry są w tym samym miejscu- pyyszne.
Fotorelację zdam potem bo jeszcze jedno miejsce na nas czeka:)))
Powrót po urlopie do codzienności jest baaardzo trudny, ale na szczęście możliwy ;0))) Pozdrawiam Gorąco!
OdpowiedzUsuńWitam w moich blogowych progach bardzo mi miło :)
UsuńO tak powrót jest bardzo trudny :) dobrze, że człowiek się dość szybko przyzwyczaja;) pozdrawiam ciepło:)
bardzo się cieszę,że wypoczęliście i szczęśliwie wróciliście do domu! po cichu zazdroszczę takiego wypadu,ale mam nadzieję,ze może nam też uda się w tym roku gdzieś choć na chwilę wyskoczyć. czekam z niecierpliwością na fotorelację i pozdrawiam ciepło! :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za Wasz choćby kilkudniowy wypad!:)
UsuńO Jesteście =***
OdpowiedzUsuńAch, jak zazdroszczę i czekam tylko z nadzieją na przyszły rok. Kocham morze.
I gdzie ta fotorelacja (?) =)
UsuńA ja zakochałam się w tych jeziorkach.. są fantastyczne i ta niczym niezmącona przyroda:) polecam jak kiedykolwiek będziecie mieli okazję:). A fotorelacja już już! :*
Usuń