Mazury powitały nas 12 st ciepłem i deszczem...brrr zimno i wilgoć zaglądały z każdego zakąteczka naszego pięknego otoczenia. Pogoda niestety nie dopisała tak jakbyśmy tego chcieli ale nie ma na co narzekać z każdym dniem pobytu tam było coraz cieplej i coraz lepiej.Nie dane nam było zażywać kąpieli w jeziorze ani specjalnie się opalać ( bądź co bądź opaleniznę przywieźliśmy tam z naszego miasta). Napawaliśmy się tym świeżym mazurskim powietrzem i widokiem na wspaniałą stanicę żeglarską...trudno było wrócić...pojechałabym tam od razu choćby dziś z powrotem...zresztą zobaczcie sami...( zdjęcie w szablonie jest również stamtąd :).No i ta nie dotknięta prawie, że ręką człowieka przyroda...wspaniale było obserwować Żurawie i Bociany w ich domu bo w sumie my byliśmy u nich:) Wszystko jak na wyciągnięcię ręki aż chciałoby się dotknąć ...:). Żurawie to bardzo płochliwe choć duże ptaki i żyją raczej z dala od człowieka na Jego polach uprawnych - ścierniskach i łąkach :) ale boćki żyją w symbiozie z człowiekiem totalnej:) - dla przykładu byliśmy w pewnej miejscowości i patrzę ok tam jest przystanek autobusu.. a kawałek dalej słup elektryczny.. nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie bocianie gniazdo na tym właśnie słupie w środku miasteczka! nic im nie przeszkadza ani samochody ani autobusy:).
Nasza żeglarska przystań :) Górkło :)
nad jeziorkiem między szuwarami :)
A to Żurawie .. były wyjątkowo blisko drogi :) gdzieś na drodze...
Bociek przegoniony przez owe stadko Żurawi :)
Jaśko- Rycerzem :) na Zamku w Rynie :)
A to My w obiektywie Jaśka :)
Pięknie! chciałoby się powiedzieć "chwilo trwaj!" :0)
OdpowiedzUsuń:) o tak!w końcu w życiu piękne są tylko chwile:)) jak śpiewał Klasyk:)
OdpowiedzUsuńpiękne wakacje! pozazdrościć! choć za Mazurami nie przepadam,w obiektywie wyglądają genialnie!
OdpowiedzUsuńA ja się zakochałam w tych naszych Mazurach, byłam tam pierwszy raz i zawładnęły mną:))) mogłabym tam jechać choćby zaraz :)))
OdpowiedzUsuń