19.10.2012

Całkowicie zdrowe dziecko i.. idziemy na imprezę :)

Mam całkowicie zdrowe dziecko :-D takim właśnie zdaniem uraczył mnie kardiolog po uprzednim zbadaniu jaśkowego serduszka :))). Doktor wręcz ( z uśmiechem na ustach) zakazał nam odwiedzania swego gabinetu ;) bo jest wszystko w najlepszym porządku.Wiecie co mimo iż wiedziałam, że wszystko jest ok to jednak szłam tam trochę poddenerwowana...ale doktor szybko rozwiał wszystkie wątpliwości.
A Małżon żartował, że jakoś nie mamy szczęścia do lekarzy- kobiet wyjątkiem jest nasza pani stomatolog. Bo co jedna doktorka to lepsza :P i wymyśla niestworzone rzeczy albo doprowadza do stanu kiedy staliśmy z Jaśkiem jedną nogą na pediatrycznym oddziale w szpitalu i tylko dzięki naszemu pediatrze udało się uniknąć tygodniowego pobytu i zaliczyliśmy tylko izbę przyjęć.. ja sobie tego nie wyobrażałam z moim niezwykle charakternym i temperamentnym dzieckiem, które jest szybkie jak błyskawica i ciekawe wszystkiego.

Mam głód społecznych kontaktów, wychodzenia do teatru, kina,pubu restauracji kafejek...niekoniecznie z własnym mężem ;o) ( broń Boże z innymi facetami NIE)  jakiś przełącznik mi się w główce włączył i nie chce odpuścić.A najchętniej poszłabym gdzieś potańczyć do dobrego klubu nie dla małolatów, zapomnieć na sekundę, że jestem mamą i poczuć się seksowną, atrakcyjną kobietą :))) nie poznaję sama siebie;).Poczuć zapach teatru, świeżo mielonej kawy czy też mieszanki perfum z klubowym zapachem.

Przeżywam to chyba nie mniej niż mój Syn, który dostał pierwszy raz zaproszenie na urodziny do swojej koleżanki :) - idziemy na imprezę!. Miło będzie pogadać z innymi mamusiami , poczuć inny klimat a Jasiek będzie miał radochę i poobcuje z innymi dziećmi. Nawet co Mu się raczej nie zdarza -sam z siebie-namalował samochód dla Ninki ( dziewczynki do której idziemy)  i bukiet kwiatów dla Jej mamy .


Miłego weekendu Wam życzę:)

6 komentarzy:

  1. Bardzo cieszię się, że synuś zdrowy! ;-)))

    No i że imprezę się wybraliście. To może następnym razem powinniście jeszcze iść gdzieś sami, małego zostawić z dziadkami i pójść np. potańczyć lub gdziekolwiek, żebyś poczuła się tak jak napisałaś. ;-)

    Pozdrowionka! :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak tak powinniśmy iść :))) mam ochotę iść do takiej meksykańskiej przefajnej knajpki z dobrym jedzonkiem i klimatem jakich mało może się uda przed grudniem ;) jak na razie kolejna imprezę idzie Jaś:)

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, myślę, że to jak najbardziej zdrowe odczucia.
    Ja póki co mam nieodpartą ochotę wyjść gdzieś z mężem, spędzić wieczór we dwoje, ale możliwości brak =(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulam :** i mam nadzieję, że owe możliwości się pojawią...!

      Nicole

      Usuń
  4. I cholernie się cieszę, że Jaśko zdrowy =***

    OdpowiedzUsuń
  5. :D :**** nawet nie wiesz jak mi ulżyło!

    OdpowiedzUsuń