Czy kiedykolwiek ta WIOSNA przyjdzie? stanowczo protestuję przeciwko JEJ spóźnialstwu! ja rozumiem kwadrans akademicki ale to już przegięcie!
Małżonek kiedy powrócił w Wielka Sobotę z pracy śpiewał Przybiezeli do Betlejem... obłęd... Święta minęły tak szybko ze zanim się zorientowałam a już był koniec... Będziemy mieli co opowiadać wnukom to chyba jedyna pozytywna strona.
Mimo wszystko trudno było wrócić do normalności kiedy nic się nie chce i najchętniej by się schować pod kocem z dobra kawa i książką..
Staram się czerpać garściami z własnie świecącego słonka za oknem i myśli pozytywne zebrać...mimo tego ze mam obok śpiące chore dziecko, którego własnie dopadł drugi rzut choroby jakiegoś paskudnego wirusa..
I ogólnie jakoś tak mam głód kontaktów międzyludzkich znudziło mi się siedzenie w domu, zupełnie jak mojemu dziecku.. i w ogóle... moja choroba daje mi sie tez ostro we znaki dając szereg znaków ościennych, które nie pozwalają mi o niej zapomnieć mam chęć powiedzieć jej spadaj i nie wracaj ..i nie zaczepiaj nikogo po drodze...
A kysz! i ja zaklinam zimę żeby wreszcie poszła w diabły, ale skubana się nie daje! Za to ja się poddaję!
OdpowiedzUsuńNo właśnie.. ale może po dzisiejszym wspaniale słonecznym dniu ( przynajmniej u mnie w mieście) to mam nadzieję, że sobie pójdzie jak najdalej!:)
Usuńoj,kochana,ja też już mam dość zimy i tęsknię za zielenią,słońcem,ciepłym wiatrem. wiosna to w ogóle moja ulubiona pora roku,więc tym bardziej wyczekuję jej z wielką niecierpliwością. mam nadzieję,że to już lada dzień!!!
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że jest tuż tuż :) i już będzie wyglądało słoneczko i ciepełko bardzo za tym tęsknie!:))
UsuńW końcu przyszła, spóźnialska . . . i mam nadzieję, że przyniosła pokłady pozytywnej energii =*
OdpowiedzUsuńPrzyniosła przyniosła przede wszystkim słonko za oknem :) :***
Usuń