20.10.2014

Jesiennie...i nie tylko

I przyszła jesień... zasypała nas kolorowymi liśćmi, kasztanami , żołędziami..., które z uporem  zbieraliśmy dobrze, że nie miałam jeszcze takiego brzuszka bo ciężko by było wdrapać się na kasztanową górkę a Syncio nie odpuszczał ;-). Od kilku dni zrobiło się nieco ponuro za oknem deszczowo i chłodno choć i tak nie można narzekać wrzesień był cudny.

****
Synuś chodzi do przedszkola i coraz bardziej je lubi  dzielnie nie chorując choć dziś zaczął kichać czym przyprawił mnie o zesztywnienie całego ciała.Gadłua z Niego się zrobniła zaskakuje mnie kojarzeniem i wiązaniem faktów ze sobą...:

Z cyklu: Drogi Rodzicu uważaj jak tłumaczysz swojemu dziecku zawiłości tego świata  hihi z mojego macierzyńskiego dzisiejszego życia wzięte  .
Ostatnio nie było nas kilka dni w przedszkolu i mieliśmy kilka zaległości , które nadrabiamy sobie w domu w wolnej chwili. I dziś Synek miał dokończyć rysować syrenkę. Więc rysuje i ja Mu opowiadam, że to nie jest taka zwykła syrenka jaką zna z bajek, że jest to godło Warszawy a Warszawa jest stolicą Polski.I, że Gdynia ma swoje godło i Gdańsk. I, że mamy prezydenta Polski nazywa się Bronisław Komorowski i że miasta mają swoich Prezydentów i wywody snuję dalej.. na to Synek:
Synek: a Gdynia ma prezydenta?
Ja; Tak ma nazywa się Wojciech Szczurek i że Ci go kiedyś pokażę ponieważ mamy przyjemność czasem spotykać pana prezydenta z rodzinką a to na spacerze, restauracji itp.
Synek :A Gdańsk?
Ja: też ma prezydenta
Synek: A czy Oni wszyscy prezydenci są dobrzy?
Ja : tak synku są dobrzy i fajni
Synek po jakimś czasie: ( pokazując mi periodyk), który czasem sobie kupuję a na której to okładce gości jeden z prezydentów ) a On jest dobry?
Ja: nie on nie jest fajny i nie jest dobry
Synek: ( przedtem zalał mnie lawina pytań czemu kupiłam gazetę ze złym panem) pyta się jak On się nazywa?
Ja: Wladimir Putin i jest prezydentem Rosji takiego kraju
Synek mhm
Za jakiś czas wyszłam z dzieckiem na spacer i małe zakupy no i jak to Synek zaparł się żebym kupiła Mu sok.
Ja na to, że nie bo zawsze mam przy sobie picie dla Niego wzięte z domu i że po co mam Ci kupować i nosić to z powrotem do domu.
Synek: (patrząc na mnie z wyrzutem i słowami w oczach oj mama ty paskudo) Wiesz jesteś taka niedobra jak ten pan z okładki Putin! po czym pobiegł przed siebie obrażony..
I oto dowód moi kochani, że nauka nie idzie w las ale w NAS 
**** 
Poza tym rosnę w brzuszek coraz bardziej. Dzidzia też rośnie i coraz bardziej daje o sobie znać.Kopie wciska się wypycha jak tylko może i jest melomanem :-D bardzo lubi klasyczną muzykę. Ogólnie jest zdrową Dziewczynką już na pewno, ale ma problem z nerkami jeszcze nic nie wiadomo dokładnie ( dopiero jak się urodzi to czeka nas dłuuuga droga po lekarzach) ale jest już widoczny na usg. Jednakowoż mam być dobrej myśli bo w opinii lekarzy z którymi się konsultowałam problem może zniknąć po urodzeniu. Mimo wszystko i tak musimy być pod stałą kontrolą lekarską co staje się powolii dobijające bo ja przypłacam to stresami i nerwami.

******
Poza tym chciałabym żeby się urodziła już żeby była już na tyle dojrzała...bardzo ciężko przechodzę tę ciąże i mam jej czasami dość....
**** 
Wszystko już gotowe :-) poprane poprasowane, łóżeczko, karoca tylko Księżniczki brak ..i Król (czyli mój Mąż) nie może się doczekać swojej królewny.
****

Śmierć Ani Przybylskiej wytrąciła mnie z równowagi.... Nie mogłam uwierzyć..... ciągle widzę Ją na rowerze na Bulwarze...z dziećmi na spacerach.....w Chwili Moment w której miałam wielka przyjemność siedzieć obok Ani....i pić kawę......te spotkania chwile zostaną ze mną na zawsze....I widzę te dzieci...Mam nadzieję, że ten dramat przekuje się w coś dobrego.. Hospicjum św Wawrzyńca w Gdyni, a szczególnie Bursztynowa Przystań czyli dom hospicyjny dla dzieciaków potrzebują pomocy nie tylko finansowej ale i rzeczowej. My już pomogliśmy rzeczowo dawno.... i pomagamy zawsze  co roku 1%. Polecam uwadze  Wam kochani...
Buziaki ! dla tych co tu jeszcze zaglądają :-)





6 komentarzy:

  1. Synuś jaki bystry.. ;)
    My też czekamy na dziewczynkę :)
    Natomiast jeszcze nie mamy łóżeczka, jakoś czekamy do ostatniej chwili... podobno tak powinno sie robić,nie jesteśmy przesądni, tyle , że to pierwsza ciąża i skoro ciocie i wujkowie i rodzina tak mówi to się słuchamy jak na razie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak :-))) te bystrosc ma po mamusi ;-) :-D oj tak sa różne przesady cos w tym jest . ja nie kupowałam rzeczy dla maluchów ( synka i teraz córki) dopóki nie pojawiły się ruchy :-) zdrówka :-)

      Usuń
  2. Kochana spodziewasz się corci super :) trzymam kciuki za jej zdrówko i byś Ty też się dobrze miała, mnie też ciąża daje we znaki, ale co zrobić, ważne by do przodu, ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Kochana :*** ja trzymam za Was kciuki też zdrówko jest najważniejsze :*

      Usuń
  3. Może Twój synuś zostanie prezydentem? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu być może :-)))) ;-) ma zdolności przywódcy . W rodzinie twierdza ze nadaje się na adwokata :-)

      Usuń