26.02.2012

Tamte chwile wspaniałe ( z archiwum)



Garść wspomnień i refleksji cz. I:)


Dojechaliśmy w 40 stopniowym upale tak więc droga była bardzo męcząca i długa.
Dobrze, że samochód wyposażony jest w klimatyzację bo inaczej byłoby naprawdę kiepsko.
Chorwacja przywitała nas niesamowitymi upałami takimi, że praktycznie nie mieliśmy ochoty na nic oprócz spania i picia hektolitrów zimnych napoi. Jednak tam zawsze jest gorąco ale nie aż tak jak było w to lato. Do tego jeszcze nasze organizmy musiały przestawić się na kompletnie inny południowy klimat.
Muszę przyznać, że żyliśmy w tej Chorwacji jak u Pana Boga za piecem spokojnie bez specjalnych trosk...jednak oczywiście byliśmy na bieżąco w wydarzeniach z kraju dzięki m.in. tvn-owi, co przyprawiało nas o gęsią skórkę.
Ale wracając do naszej Chorwacji ... co mnie tu zaskoczyło to bezpośredniość ludzi szczególnie Facetów co Aniołkowi nie zawsze się podobało ;) Ach te czarne oczy i śniade cery;)... jedyną barierą był język ( ja niestety nie mówię po chorwacku) ale przydał się trochę mój angielski chociaż nie wszędzie. Ale ale złapałam trochę słów  chorwackich i powiem, że więcej rozumiem niż mówię.
W trakcie pobytu mieliśmy okazję płynąć barką i podziwiać widoki „z morza” – efekty widać na zdjęciach  . Widoki fantastyczne cudowne.. jeśli będziecie mieli okazję tam pojechać nie zastanawiajcie się ! naprawdę warto to wszystko zobaczyć.
Tylko jest jeden mały minus a mianowicie ceny...jest dość drogo i nie chodzi mi tutaj o jedzenie w restauracjach ale ogólnie o żywność np.: chleb kosztuje  w przeliczeniu na złotówki ponad 3 zł. Poza tym jadąc  tam należy się przygotować na opłaty za autostrady w Czechach i Austrii oraz w samej Chorwacji i Słowenii na tzw Cestinach.
Wspaniale było móc zasypiać i budzić się u Jego boku przeszliśmy swoisty sprawdzian naszej miłości, który wypadł bardzo dobrze , żyliśmy jak małżeństwo.. bardzo nam obojgu teraz tego brakuje bardzo za sobą tęsknimy a jak się zobaczymy to wstępuje w nas istne szaleństwo i nie możemy się sobą nacieszyć :O)))). Myślę, że przez ten wyjazd lepiej siebie poznaliśmy i jesteśmy gotowi na cos poważniejszego.. a w ogóle to Aniołek mnie zaskoczył.. SAM ALE TO SAMmówił o dzidziusiu hehe  przedtem to ja raczej zagadywałam w tej sprawie;) On tylko potwierdzał i kontynuował rozmowę. Bardzo mnie tym zaskoczył ale jestem bardzo szczęśliwa oby tak dalej Miśku !...cdn...  

17.09.2007 r.

Wspomnień czar cz II
Upały nieco zelżały i pojawiły się pierwsze deszcze więc można było gdzieś wyjśc nareszcie po ponad prawie dwóch tygodniach niemocy;).Upały skutecznie odbierały nam chęć wyjazdów gdzieś dalej niż do pobliskich sklepów.
Chorwackie zakątki urzekły mnie niesamowicie.. szczególnie Moscenice miasteczko  tętniące życiem tylko latem, które okazało się rajem dla Koliberów, które upodobały sobie pewne różowe kwiatki i mogliśmy je podziwiac. Jednak co muszę Wam napisać są one rzadkim widokiem .
Urządziliśmy sobie z Aniołkiem romantyczny wieczór w Opatiji ( to kurort podobny jak nasze Polskie Międzyzdroje, z aleją gwiazd) w pewnym miłym przytulnym  pubie Hemingway z okien widać było całe wybrzeże, które otoczone było ciemnością na jej tle malowało się tysiące świetełek.. coś pieknego !.
Oprócz Chorwacji zwiedziliśmy też Wenecję, która jest brudnym miastem i przereklamowanym. Jednak ma to wszystko swój urok takie miasto na wodzie z gondolami wspaniałą architekturą budynków no i przede wszystkim placem św. Marka i katedrą.
Co mnie zaskoczyło? bezposredniość ludzi szczególnie facetów;)   jeden nawet wołał za mną ulicy .. . po chorwacku .. Anioł stwierdził, że musi mnie pilnować bo mnie jeszcze ktoś ukradnie;). I to, że w goscinie nie dostanie się herbaty czy kawy ale wino i rakiję ewentualnie coś zimnego sok , cole.
Chorwację polecam KAZDEJ DZIEWCZYNIE, KTÓRA CHCE SIE POZBYĆ JAKIKOLWIEK KOMPLEKSÓW DOTYCZĄCYCH SWOJEGO WYGLĄDU.
Tam na plaży nikt na nikogo nie zwraca uwagi, nikt nie wysmiewa ani nie patrzy jak sroka w gnat. Jest to fantastyczne.. czuje się taki luz i komfort .
Kobiety opalają się topless nawet te, które mają swoje lata i nikt nie robi z tego "halo" zresztą Anioł także chciał abym ja to zrobiła o NIE ;) nie miałam śmiałości.
Chorwacja zachwyciła mnie nie tylko zakatkami widokami pięknymi ale również przepiękną biżuterią szczególnie z białego złota .. Anioł stwierdził, że jak tak mi się podoba to pierścionek ( TAK TAK TEN haha ) kupi mi właśnie tam.
Wyjazd udał się .. było fantastycznie naprawdę .. bardzo brakuje mi teraz tego wakactyjnego luzu a przede wszystkim mojego Aniołka na codzień...bardzo za Nim tęsknię....  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz