Garść
wspomnień i refleksji cz. I:)
Dojechaliśmy
w 40 stopniowym upale tak więc droga była bardzo męcząca i długa.
Dobrze, że
samochód wyposażony jest w klimatyzację bo inaczej byłoby naprawdę kiepsko.
Chorwacja
przywitała nas niesamowitymi upałami takimi, że praktycznie nie mieliśmy ochoty
na nic oprócz spania i picia hektolitrów zimnych napoi. Jednak tam zawsze jest
gorąco ale nie aż tak jak było w to lato. Do tego jeszcze nasze organizmy
musiały przestawić się na kompletnie inny południowy klimat.
Muszę
przyznać, że żyliśmy w tej Chorwacji jak u Pana Boga za piecem spokojnie bez
specjalnych trosk...jednak oczywiście byliśmy na bieżąco w wydarzeniach z kraju
dzięki m.in. tvn-owi, co przyprawiało nas o gęsią skórkę.
Ale wracając
do naszej Chorwacji ... co mnie tu zaskoczyło to bezpośredniość ludzi
szczególnie Facetów co Aniołkowi nie zawsze się
podobało ;) Ach te czarne oczy i śniade cery;)... jedyną barierą był język ( ja
niestety nie mówię po chorwacku) ale przydał się trochę mój angielski chociaż
nie wszędzie. Ale ale złapałam trochę słów chorwackich i powiem, że więcej
rozumiem niż mówię.
W trakcie
pobytu mieliśmy okazję płynąć barką i podziwiać widoki „z morza” – efekty widać
na zdjęciach . Widoki fantastyczne
cudowne.. jeśli będziecie mieli okazję tam pojechać nie zastanawiajcie się !
naprawdę warto to wszystko zobaczyć.
Tylko jest
jeden mały minus a mianowicie ceny...jest dość drogo i nie chodzi mi tutaj o
jedzenie w restauracjach ale ogólnie o żywność np.: chleb kosztuje w przeliczeniu na złotówki ponad 3 zł.
Poza tym jadąc tam należy
się przygotować na opłaty za autostrady w Czechach i Austrii oraz w samej
Chorwacji i Słowenii na tzw Cestinach.
Wspaniale
było móc zasypiać i budzić się u Jego boku przeszliśmy swoisty sprawdzian
naszej miłości, który wypadł bardzo dobrze , żyliśmy jak małżeństwo.. bardzo
nam obojgu teraz tego brakuje bardzo za sobą tęsknimy a jak się zobaczymy to
wstępuje w nas istne szaleństwo i nie możemy się sobą nacieszyć :O)))). Myślę,
że przez ten wyjazd lepiej siebie poznaliśmy i jesteśmy gotowi na cos
poważniejszego.. a w ogóle to Aniołek mnie zaskoczył.. SAM ALE TO SAMmówił o
dzidziusiu
przedtem to ja raczej
zagadywałam w tej sprawie;) On tylko potwierdzał i kontynuował rozmowę. Bardzo
mnie tym zaskoczył ale jestem bardzo szczęśliwa oby tak dalej Miśku
!...cdn...
17.09.2007
r.
Wspomnień
czar cz II
Upały
nieco zelżały i pojawiły się pierwsze deszcze więc można było gdzieś wyjśc
nareszcie po ponad prawie dwóch tygodniach niemocy;).Upały skutecznie odbierały
nam chęć wyjazdów gdzieś dalej niż do pobliskich sklepów.
Chorwackie
zakątki urzekły mnie niesamowicie.. szczególnie Moscenice miasteczko tętniące
życiem tylko latem, które okazało się rajem dla Koliberów, które upodobały
sobie pewne różowe kwiatki i mogliśmy je podziwiac. Jednak co muszę Wam napisać
są one rzadkim widokiem .
Urządziliśmy
sobie z Aniołkiem romantyczny wieczór w Opatiji ( to kurort podobny jak nasze
Polskie Międzyzdroje, z aleją gwiazd) w pewnym miłym przytulnym
pubie Hemingway z okien widać było całe wybrzeże, które otoczone było
ciemnością na jej tle malowało się tysiące świetełek.. coś pieknego !.
Oprócz
Chorwacji zwiedziliśmy też Wenecję, która jest brudnym miastem i
przereklamowanym. Jednak ma to wszystko swój urok takie miasto na wodzie z
gondolami wspaniałą architekturą budynków no i przede wszystkim placem św.
Marka i katedrą.
Co mnie
zaskoczyło? bezposredniość ludzi szczególnie facetów;) jeden nawet
wołał za mną ulicy .. . po chorwacku .. Anioł stwierdził, że musi
mnie pilnować bo mnie jeszcze ktoś ukradnie;). I to, że w goscinie nie dostanie
się herbaty czy kawy ale wino i rakiję ewentualnie coś zimnego sok , cole.
Chorwację
polecam KAZDEJ DZIEWCZYNIE, KTÓRA CHCE SIE POZBYĆ JAKIKOLWIEK KOMPLEKSÓW
DOTYCZĄCYCH SWOJEGO WYGLĄDU.
Tam na
plaży nikt na nikogo nie zwraca uwagi, nikt nie wysmiewa ani nie patrzy jak
sroka w gnat. Jest to fantastyczne.. czuje się taki luz i komfort .
Kobiety
opalają się topless nawet te, które mają swoje lata i nikt nie robi z tego
"halo" zresztą Anioł także chciał abym ja to zrobiła o NIE ;) nie
miałam śmiałości.
Chorwacja
zachwyciła mnie nie tylko zakatkami widokami pięknymi ale również przepiękną
biżuterią szczególnie z białego złota .. Anioł stwierdził, że jak tak mi się
podoba to pierścionek ( TAK TAK TEN
) kupi mi właśnie tam.
Wyjazd
udał się .. było fantastycznie naprawdę .. bardzo brakuje mi teraz tego
wakactyjnego luzu a przede wszystkim mojego Aniołka na codzień...bardzo za Nim
tęsknię....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz