11.05.2012

Ja i PCO

Kochane moje zasiałam w Was niepokój - PRZEPRASZAM  nie miałam tego na celu pisząc o tym dziadostwie co mi się przyplątało. Otóż od kilku dni żyje sobie z PCO czyli zespołem policystycznych jajników. 
Nie jest to jakieś super groźne ale poczułam się  jakby troszkę mniej kobieca no..-.może to głupio zabrzmi bo powinnam być szczęśliwa, że to w zasadzie nic groźnego ale tak czuję.      

Nigdy nie miałam "kobiecych problemów" zawsze wszystko jak w zegarku po porodzie i przed a teraz o masz! los dał mi prztyczka w nos żebym się nie czuła za pewnie. 
I jeszcze cudowny wręcz Pan Farmaceuta mnie obsługiwał kiedy wykupowałam owe tableteczki nie oszczędził sobie mnie,  głośniej niż pod nosem zamruczał nazwę leku i do czego się go stosuje po czym spojrzał na mnie wymownie spod okularów no szlag.. chciałam Mu powiedzieć, że służę megafonem jak dla Niego to taka sensacja.
Nie wiem jak organizm będzie współpracował  na na razie mam 60 cudownych tableteczek do wspomagania, nie wiem też jak będę reagowała na te tabletki bądź co bądź to hormony. Na razie mam straszne problemy z cerą wprost masakra- nigdy aż takich nie miałam to własnie jeden z objawów i zaburzenia kobiecych spraw oraz piękne kwiatki ze środkami we mnie są. 
I stąd mogą z dzidzi być problemy.. jakkolwiek mnie na tym szczególnie nie zależy ale Mąż czasem coś wspomina...
No nic ustaliłam na razie i z Mężem i z doktor, że daje sobie 2 lata jeśli zajdę to ok będziemy się martwić jeśli nie dam sobie spokój i będę kontrolować organizm tak jak do tej pory a może i częściej  i jakby tableteczek zbrakło.
Doktor co prawda widzi szanse na powodzenie akcji jednak z wiekiem to będzie się pogłębiało i malały szanse.


&
Synuś jest chory ma katar kaszel ( od płynącego sobie po ścianie gardziołka kataru) i od tego kaszlu jak zwykle są wymioty.. szkoda mi Go jak nie wiem.. a i jeszcze wcześniej przyplątał się rozstrój żołądka i teraz mamy pakiet. Bidulinek się męczy.. ale w miarę dobrze je to mnie pociesza.

6 komentarzy:

  1. Ojej, słyszałam o tym, ale nie wiem na czym dokładnie polega, aaaa nie strasz też mam okropne problemy z cerą :( możesz napisać jeszcze inne objawy.
    Czyli leki mają Ci pomóc, będziesz je brać cały czas?
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie leki mają mi pomóc więc teraz dokładnie muszę liczyć dni pomiędzy miesiączkami. I jeśli będą długie przerwy wtedy mam brać tabletki przez 5 dni.Nie wiem tylko jak to będzie potem czy już zawsze będę na tych tabletkach czy też nie.
    Kochana nie miałam zamiaru Cię straszyć :) wręcz przeciwnie!:))) to nie jest takie straszne da się z tym żyć tylko jest nieco uciążliwe z tą cerą jakaś masakra.To cud w ogóle, że mam dziecko bo z tym są problemy - specjalnie nie miałam żadnych problemów.
    Choć choroba czaiła się tuż za rogiem.Kochana jeśli jesteś pod stałą opieką lekarza ginekologa, który robi USG wewnętrzne to napewno TO by wpatrzył to widać w budowie jajnika.

    Ściskam mocno!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No akurat usg nie miałam robione, aby badanie palpacyjne. I zachęciłaś mnie bym się wybrala na usg, bo nic mi nie dolega ogólnie, ale powinno sie od czasu do czasu zrobić.
      A Nicole, Ty masz wiedzę medyczną, bo skończyłaś studia w tym kierunku rozumiem? A pracujesz w tym zawodzie, bo ja nie orientuję się?

      Usuń
    2. okładnie czasem warto zadbać o siebie i nie odkładać spraw zdrowotnych na potem:).
      A moja wiedza medyczna wynika stąd, że skończyłam szkołę medyczną - położnictwo takie studium ale nie pracuję w zawodzie:). Chciałam zawsze być lekarzem ale nie wyszło.
      jestem pedagogiem resocjalizacyjnym takim troche lekarzem od zagubionych dusz:).

      Usuń
  3. Ojej, mam tylko ogólne informacje na ten temat, ale czy to powoduje u Ciebie jakieś bóle, cierpienie (?)

    Czy tych ludzi nikt nie uczy dyskrecji (?) Przecież to podstawa ich pracy. Ale zauważyłam, że nawet lekarze niekiedy nie potrafią uszanować skrępowania pacjenta.

    Trzymam kciuki =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie nie powoduje to u mnie cierpienia absolutnie nie:)! tylko "upośledza " moją kobiecość ale to nie boli to JEST i nie jest uleczalne ale da się z tym żyć normalnie. Problemy moga być tylko z kolejnym dzieckiem o ile się zdecydujemy na nie. Ale dziecko też jest możliwe; najlepszym przykładem jest mój Synuś.

      Ściskam:) buzka

      Usuń