25.05.2012

Raport z frontu ;)

Dni uciekają mi tak szybko, że zanim się zdążyłam obejrzeć już prawie jest koniec miesiąca.A ja próbuję każdą umykającą chwilkę złapać i wycisnąć jak cytrynę jak to było w wierszu do pamiętników o szczęściu.


Z nowości to Synuś coraz bardziej się rozgaduje, ba! tworzy nawet zdania :o))) a nawet próbuje uskuteczniać dialogi. Tworzy nowe słowa nie zawsze zrozumiałe dla nas i stara się wszystko i dużo opowiedzieć w jak najkrótszym  czasie w końcu tyle się dzieje dookoła. Mała Gadułka. Mieliśmy ostatnio  z Mężem  program taneczny bo Synuś jak tylko słyszy jakiś dźwięk zaczyna tańczyć i ma wyczucie rytmu i słuch absolutny :) tworzy niesamowite figury, kręci pupą , że chyba wystartuje w kolejnej edycji You can dance:)))) ( niech mają reklamę a co tam)  i przebije wszystkich, nawet samego wielkiego Agustina ;) :).
I rusza do tego wszystkiego rękoma coś niesamowitego:) wszystko do rytmu . I jeszcze pomysłowość Synka nie zna granic ostatnio wziął żelazko ( zimne oczywiście) i "prasował" swoje ubrania :)) żeby mi pomóc.


Ostatnio na placu zabaw, na który chodzimy codziennie był chłopczyk z opiekunką. Usiadłam sobie obok owej pani na ławce a Synek pobiegł się bawić. Nagle ni stąd ni zowąd moje zabawowe dziecko przyszło do mnie z kwaśną miną zadając wręcz opuszczenia miejsca. Ok, stwierdziłam, za chwilkę gdyż zamierzałam dokończyć wypowiedziane zdanie. Okazało się, że Synek wystraszył się wspomnianego Chłopca bo ten straszył Go łopatką :-|. Po wymianie kilku zdań z opiekunką wiedziałam czemu moje jak najbardziej towarzyskie dziecko chciało iść , rodzice wspomnianego chłopca kupują mu broń tzn wszelkiego rodzaju karabiny, pistolety...a On potem chodzi z czymkolwiek i tak właśnie straszy wszystkich dookoła. 
Kolejnego dnia szłam z Nim tą samą drogą Synuś stanął jak zmrożony na widok owego dziecka po czym stwierdził, że nie chce tu być.


My nie kupujemy takich zabawek i cała rodzina jest uprzedzona o tym iż sobie nie życzymy takich podarków. Wyczytałam gdzieś, że Angelina Jolie powiedziała, że kupuje swoim dzieciom takie zabawki bo świat jest pełen agresji to dlaczego dzieci mają o tym nie wiedzieć. Tylko potem jak wytłumaczyć takiemu dziecku, że tak nie wolno  gdy biega z pistoletem krzycząc do rodziców/rodzeństwa /czy innych ludzi " zabiję Cię" - byłam świadkiem takiej sytuacji jakiś czas temu.


Zmieniając temat  mój Mąż superowy żeby mi pomóc zrobił pranie kiedy byłam u mamy.
Nie wiem co mnie tknęło żeby spytać w czym wyprał..?
odpowiedz Męża: No wiesz tym płynem w czarnej butelce-
 ja- w SILANIE :-D
- On: tak a co?
 ja w śmiech- to jest do płukania - przynajmniej pięknie pachniało ;)
i jeszcze: wkurza mnie choróbsko.. włosy i cera-wyglądają okropnie.



11 komentarzy:

  1. Nicole,widzę,że masz w domu dwóch niesamowicie skutecznych pomocników - Synek prasuje zimnym żelazkiem,a Mąż pierze w Silanie :D Oj,zabawni są Ci nasi chłopcy,ale powiem Ci,że u mnie jest podobnie,jak Michał chce mnie w czymś wyręczyć bądź pomóc,to zwykle w efekcie końcowym i tak muszę robić to jeszcze raz JA :) no ale próby pomocy tak czy inaczej doceniam,to rozczulające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialni są :) nie ma to i tamto i Duży i Mały ;). Wiesz w dwójce chłopaków siła ;. Dokładnie Pacjentko próby pomocy są rozczulające:) trzeba chwalić ( ale bez przesady) i doceniać tych naszych Chłopaków co by się nie zniechęcili ;)

      Usuń
    2. dokładnie tak też robię,biorę to na wesoło,zamiast się złościć,że i tak to muszę zrobić sama,bo wierzę,że przy którejś próbie może mu się uda :) a przy dziecku chwalenie takich inicjatyw jest tym ważniejsze,nie zniechęca,tylko zachęca do pomocy następnym razem :)

      Usuń
  2. Ale bierzesz tabletki, może sie to ureguluje buzia i wlosy..
    A Twojemu synowi nie dziwię się, że nie chciał sie bawić z takim agresywnym dzieckiem. Trzeba póki dzieci małe odciągac je od tych brutalnych gier, bajek i zabaw.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabletki tabletkami a buzia buzią frustruje mnie to.. najgorsza jest bezsilność mimo cudów kosmetologii maseczek peelingów.. to jest pomoc ale na chwilkę. No cóż jakoś muszę z tym żyć. Nie mówiąc już o włosach..
      A Synuś jest jak Jego rodzice urodzony pacyfista:))) rzadko Mu się zdarza nawet wyrwać dziecku zabawkę prawie w ogóle to Jemu wyrywają.

      Ściskam mocno:)

      Usuń
  3. :))) Muszę napisać o tym, jak to Franek się ostatnie za pranie zabierał :)

    Co do dziecka - cóż, rodzice wydają mi się mocno nieodpowiedzialni. I jakby bezstresowym wychowaniem mi zapachniało..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margolko bardzo chętnie przeczytam o Frankowym praniu :))))

      Co do dziecka to żebyś wiedziała Margolko, że to bezstresowe wychowanie i rozpuszczenie bo rodzice w pracy. Ta Opiekunka niejednokrotnie zwracała Im na to uwagę ale Oni dalej robią swoje.

      Usuń
  4. Koniecznie musicie zapisać synusia na jakieś zajęcia taneczne, przecież taki talent nie może się zmarnować.

    Kochany, mały wrażliwie, ale powiem Tobie Nicole, że to dobrze, że boi się takich zabawek i stroni od nich. Szkoda tylko, że ta Jego wrażliwa duszyczka pozostawiła w nim taką traumę =(

    Witam w klubie wypadających włosów =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Free Kochana pomyślimy nad tymi zajęciami tanecznymi jakiś hip hop albo coś nowoczesnego znając gusta muzyczne Synka:)).

      Aż mi Go szkoda było jak zobaczyłam Jego minę na widok tego chłopca... oczka miał takie przerażone. Niby nic a taką traumę w Nim zostawiło.On ma niesamowitą pamięć boję się trochę kolejnego spotkania z tym dzieckiem kiedy będziemy tamtędy iść.
      Z tymi włosami jakaś masakra ale widzę, że Ty też masz ten sam problem u mnie to jeszcze się przetłuszczają nieziemsko nie nadążam myć :/

      Usuń
  5. Zaległości mam, że aż wstyd...
    Najpierw rodzice kupują karabiny, a po latach płaczą i się dziwią: skąd w ich dziecku tyle agresji? Nicole, jak macie u siebie jakieś warsztaty, lub szkołę tańca, to jeszcze trochę i zapisujcie synka, lepiej nie zmarnować takiej szansy!
    Co do choróbska to rzeczywiście przykre, ale może zgłoś się do dermatologa z cerą, myślę, że jest na to jakaś rada. Pewnie są specjalne maści przy tego typu schorzeniach, jakieś wskazówki...
    Pozdrawiam, trzymaj się -kajtusiowa mama

    OdpowiedzUsuń
  6. Hanusiu Kochana! masz rodzinę i zaległości to normalka, mnie też doby brakuje:)
    Dokładnie tak z tymi karabinami.. do tego dochodzi jeszcze komputer i gry, na których rodzice rzadko zwracają uwagę na przedział wiekowy od jakiego można grać.
    Warsztaty, szkoła tańca a i owszem pomyślimy o tym ale jak będzie nieco starszy i będzie sam chciał teraz nie chcemy decydować za Niego:). Dziękuję za radę wiesz ja tak się skupiłam na ginekologicznych sprawach, że dermatolog w ogóle nie przyszedł mi do głowy. Ale się wybiorę :)

    Ściskam mocno i pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń